Co zrobić, gdy złamie się ząb?

Czasami ząb może złamać się przy gryzieniu twardego jabłka, ale także i przy zjadaniu miękkiej bułeczki. Pacjenci są przekonani, że wówczas trzeba resztę zęba usunąć i wstawić nowy. Stomatolodzy uspokajają i mówią, że nie zawsze jest to konieczne. Ząb można odbudować różnymi sposobami. Wszystko zależy od stanu zęba i funduszy, jakie na ten cel chcesz przeznaczyć.

– Gdy pacjentowi złamie się ząb, najczęściej dzwoni zdenerwowany i pyta, czy może usunąć pozostałą część i wstawić implant. Najlepiej byłoby, gdybyśmy to zrobili natychmiast. Wtedy zazwyczaj radzimy, by się trochę uspokoić i zapraszamy do gabinetu, głównie po to, by wykonać rtg zęba — mówi dr Agata Pituch, specjalista protetyki stomatologicznej z Kliniki Stomatologii i Implantoprotetyki ADP w Lublinie. – Złamana korona zęba, a więc jego część naddziąsłowa, nie dyskwalifikuje zęba do dalszego leczenia. Jeśli ząb nie był leczony kanałowo, jest zatem jeszcze żywy, a złamanie nie nastąpiło zbyt głęboko, możemy przeleczyć ząb i wykonać wkład koronowo-korzeniowy oraz koronę. W przypadku martwego zęba sprawdzamy, czy zdrowy jest korzeń zęba i czy brak jest zmian okołowierzchołkowych. Gdy tak jest, wówczas również możemy wykonać wkład koronowo-korzeniowy i koronę.
Dr Agata Pituch wyjaśnia, że po implanty należy sięgać wówczas, gdy badanie RTG pokaże, że korzeń zęba musi być usunięty, wtedy trzeba pomyśleć o leczeniu implantologicznym.

Gdy korzeń ma być usuwany z powodu głębokiego złamania, wówczas możemy usuwać i natychmiast wstawiać implant. Efekt jest taki, że pacjent wyjdzie z gabinetu z nowym zębem. Gdy jednak korzeń musi być usunięty z powodu infekcji w zębodole, wówczas trzeba poczekać na zagojenie kości i dopiero wtedy można przystępować do implantowania.
W zasadzie implant można podzielić na dwie części. Jedna to tytanowa śrubka, którą mocuje się w kości, zastępuje ona korzeń zęba, a druga część to typowy ząb, który językiem fachowym nazywa się odbudową protetyczną.
Zarówno na implancie, jak i na własnym zębie odbudowy protetyczne mogą być takie same. Pacjent ma do dyspozycji tradycyjne korony metalowe licowane porcelaną, które są trwałe i ładnie wyglądają oraz korony pełnoceramiczne (bez metalu – jeszcze doskonalszy efekt kosmetyczny).
Zdarza się, że odłamany kawałek zęba nie jest tak duży i nie wymaga stworzenia przez protetyka całej korony. Trzeba dobudować tylko część zęba. Do mniejszych uszkodzeń tkanek zęba dochodzi o wiele częściej. Wówczas ząb można „naprawić”
prościej. Robi się rekonstrukcję z materiału kompozytowego lub wykonuje licówkę porcelanową i tak przygotowaną część dokleja się na cemencie światłoutwardzalnym.

Licówka procelanowa to uzupełnienie mające w stomatologii szerokie zastosowanie. Można nią nie tylko dobudować złamany kawałeczek zęba, ale także zmienić kolor, kształt zębów i zamknąć szpary międzyzębowe.
— Obok pojedynczych braków zębowych spotykamy większe ubytki. Wówczas tradycyjna protetyka oferuje uzupełnienia ruchome (protezy) i uzupełnienia stałe (mosty) — wyjaśnia dr Agata Pituch. — Ruchome protezy opierają się na tkankach miękkich powodując ich zanik. Są powszechnie stosowane, nie są drogie, ale mają też minusy. Mosty z kolei opierają się na istniejących zębach własnych. Ale zęby te trzeba najpierw oszlifować. To tradycyjne metody. Można nimi uzupełniać braki trzech, czterech zębów, a protezą ruchomą nawet całej szczęki. Są jednak metody bardziej nowoczesne i na pewno wygodniejsze dla pacjenta.
— Największym problemem dla pacjenta jest jego bezzębna żuchwa — mówi Agata Pituch. Dobrym rozwiązaniem od lat stosowanym na całym świecie jest proteza zakotwiczona na zatrzaskach lub belce. Innym doskonałym rozwiązaniem są mosty wsparte na kilku implantach.

(BK, Kurier Lubelski)

No Comments

Post A Comment